środa, 28 stycznia 2026

Bez porównania i... kartki z przeszłości



 Zima za oknem nie odpuszcza– wszystko skute lodem, od roślinności po torowiska i chodniki. Ludzie wokół jakby pogrążeni również w lodzie. Wystarczyła jedynie namiastka dawnej zimy, a całe miasto zostało sparaliżowane i taka sytuacja utrzymuje się aż do teraz. Nie jest to nigdy dobry czas dla osób poruszających się na wózku, więc pozostaje mi siedzieć w domu. Trochę daje to po głowie ale jak to mówią– byle do wiosny. Nie można jednak zapominać o pięknych widokach takiej zimy. Przez ogromne okna i drzwi balkonowe w moim salonie, każdego dnia mogę leżeć pod ciepłym kocem i patrzyć na piękną biel drzew przed osiedlem. Dzisiejszy wpis zatytułowałem: bez porównania. Nawiązuje on do pewnej sytuacji podczas której moja córka usłyszała, aby nie porównywała... Niby nic, ale słowa te mają zdecydowanie szersze i większe znaczenie. To powiem dziś również o pewnych cytatach i kartce noszonej przez kogoś od lat w swoim portfelu.

Podczas jednej z rozmów telefonicznych z córką, weszliśmy na temat jedzenia, a właściwie sposobu jedzenia i w tej płaszczyźnie zaczęliśmy mówić kto co i jak je. Rozmowa przebiegała wesoło, córka była otwarta i w dobrym humorze, aż w pewnym momencie zawołała do kręcącej się gdzieś z boku mamy mówiąc, że tata je podobnie do niej– rzuciła wtedy przykład o którym rozmawialiśmy i sam go dokładnie nie pamiętam. Nie to jest jednak ważne. W odpowiedzi na to, jej mama odburknęła: nie porównuj! Gdy usłyszałem taką jej odpowiedź, jedyne co przyszło mi do głowy to odpowiedzenie, że: dokładnie, nie ma co porównywać. Nie zrobiłem tego jednak, ponieważ nie wdaje się w takie dyskusje tym bardziej, że ukrywającego się poza zasięgiem obiektywu telefonu rozmówcy nawet nie widać. Zresztą do czego dobrego mogłyby doprowadzić tego typu utarczki słowne i toczone dodatkowo przy naszej córce. Myślę, że na taką odpowiedź byłej żony na gruncie emocji zareagowałem dokładnie tak samo jak moja córka. Na jej twarzy pojawiło się zdziwienie połączone z zażenowaniem i dysonans wskazujący na to, że reakcja jej mamy wyrażona słowami, zupełnie nie pasowała do zaistniałej sytuacji i było to tak daleko idące, że w wyniku tego jedyne co pozostało to niesmak z zachowania osoby przecież dorosłej– zdawało sobie z tego sprawę nawet dziecko. Nie miało ono bowiem przecież nic złego na myśli, ani też ja nie miałem niczego złego na myśli, a tym bardziej nie chciałem prowokować jakiekolwiek negatywnych zachowań ze strony byłej żony. Jak widać nie chodzi tu zupełnie  o danie komukolwiek powodów do czegokolwiek. Jeśli ktoś, bez jakiejkolwiek prowokacji, bez jakichkolwiek sugestii jest w stanie zareagować w taki sposób i takimi słowami przy dziecku, to faktycznie nie ma co porównywać...


 Kilka tygodni temu, zapytałem swojego byłego szwagra o to, czy pamięta cytaty które kiedyś mu wydrukowałem i dałem. Nie odpowiedział mi od razu. Minęło trochę dni i przysłał zdjęcie na którym widać jego dłonie i trzymane w nich, zalaminowane kartki z jakimiś zdaniami– gdy powiększyłem zdjęcie zrozumiałem, że są to dokładnie te same kartki i te same cytaty, które otrzymał ode mnie 20 lat temu. w tamtej chwili zrobiło mi się bardzo przyjemnie, ponieważ obok cytatów zaczerpniętych z różnych książek i podpisanych imionami i nazwiskami tych autorów, były również cytaty należące do mnie. Były to moje słowa podpisane pierwszą literą mojego imienia. Naszło mnie wtedy na wspomnienia i były to przyjemne powroty do przeszłości, w której doskonale pamiętam, że ówczesny wtedy mój jeszcze nieplanowany szwagier widział we mnie swego rodzaju autorytet. Znał mnie i wiedział, że najlepsze co mam to głowa i, że w tej głowie mam coś z czego warto korzystać... Z czego on chciał korzystać wtedy, ale myślę, że również w późniejszych latach. Fajnie być kimś takim dla kogoś, a jeszcze lepsze uczucia jest na myśl o tym, że ktoś taki ktoś taki chce nas odbierać w ten sposób. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ferie 2026 i ich chore zakończenie

  Jesteśmy już po feriach zimowych z Klaudią. Upłynęły nam one na całkowitym wyciszeniu i celowo bez dodatkowych atrakcji, które choć równie...